wtorek, 19 lutego 2013

Feriee, ferie. Jak to dobrze, że mam ferie...

 Grafika do dupy, bo zrobiona moim Ipod'kiem. Zachód słońca w Maroku ♥

  FERIEEEE, jak to świetnie brzmi! Zaczęłam w czwartek i kończę je w niedziele. Może nie rozmawiajmy o zakończeniu ferii! W końcu trzeba się z nich nacieszyć :) 

  Rodzice w pracy, więc musimy sobie sami radzić. Adaś syfi, ja sprzątam. Adaś je, ja gotuję. I gdzie sprawiedliwość na tym świecie? 

  Przy śniadaniu słyszę: JA PIERDOLE, rusz się idioto! z drugiego pokoju. Nie martwcie się te słowa nie są wypowiedziane na mnie, ale na... Monitor. Tak, tuż po moim obudzeniu Adaś załączył swoją ulubioną grę League of Legends i teraz zacznie się no-life aż to czasu, gdy mama/tata wróci z pracy. 

  Wybieram przepis, ubieram się, maluję  lekko (bo nigdy nie wiadomo kogo spotkam) i wybieram się do Sainsbury'ego (supermarket).  Modlę się, żebym nie spotkała nikogo z mojej gimbazy. Oczywiście największa sknera Julka w sklepie łapie się na 'najlepsze oferty': Jeśli kupisz większą paczkę będzie ona kosztować Cię tylko o parę 'p' więcej i tak ciągnie około 5 kilogramów składników do domu. 

   Po drodze do domu, obładowana pomarańczowymi siatkami oczywiście musiałam spotkać szkolnego palacza z mojego rocznika. Na szczęście w czasie przeszłam przez ulicę i uniknęłam złych spojrzeń. Potem widziałam dziewczynę z koleżanką (nie z mojej szkoły), która miała na sobie bluzę, dresy i obcasy i nie umiała w nich nawet chodzić. 

  THIS IS ENGLAND AFTERALL... 

  Gdy dotarłam do domu zaczęłam robić ciasto i ciastka. Może jutro włożę ich zdjęcia i napiszę posta kulinarnego!  

Dopiero teraz przypomniało mi się, że gdy wracałam ostatnio od Bałwana siedząc w autobusie 298 widziałam babcie z plastikowymi czapkami. Tak mnie to rozśmieszyło więc musiałam się z Wami tym podzielić!


THIS IS ENGAND. HA HA HA HA. 

Julka :*

14 komentarzy:

  1. Też mam aktualnie ferie :) Heh, ciekawy dzień :D Czekamy na kulinarnego posta xD
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Te Panie z torbami na głowach mnie rozwaliły po prostu. Siedzę i ciesze do monitora. :DD

    OdpowiedzUsuń
  3. tez mam ferie :D ale tylko niecaly tydzien juz :(

    OdpowiedzUsuń
  4. jak CI dobrze z tym wolnym :) jak mama i tata wrócą to w ogóle będzie luuz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja to już dawno skończyłam ferie :* obserwuję i liczę na rewanż <3

    OdpowiedzUsuń
  6. hahaha jakie babcie!!
    czekam na kulnarny:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. hahahaha, polska ma mohery, a anglia... no cóż, zmodernizowane mohery, z siatkai na głowie ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. post kulinarny, jedzieeesz! ja ostatnio zrobiłąm gofry :3

    hahaha biedna Julia o popularnym imieniu :c

    ja też się drę na kompa xD

    OdpowiedzUsuń
  9. tsa.. a za chwilę te ferie się skończą :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytam twoje posty. Miła lektura przed snem

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale Ci zazdroszczę tych ferii:)

    OdpowiedzUsuń
  12. fajnie tu, tak pozytywnie :D
    byłaś w Maroko ? o kurcze *.*

    OdpowiedzUsuń
  13. Huehuehue Też mieszkam w Anglii :D
    Sainsbury musi być, nie?
    A te babcie z czapkami XD
    U mnie na ulicy ostatnio widziałam ogolonego, różowego kota .
    TAK .

    OdpowiedzUsuń

Jeśli chcesz skomentować ten post, zachęcam do przeczytania go. Nie toleruje spamu, ani komentarzy w stylu: Ale jesteś śmieszna hihihiih. (itp.) Nie bawię się w obserwowanie za obserwowanie.

Dziękuję serdecznie za Twój komentarz ♥