sobota, 26 stycznia 2013

Faworyci Miesiąca- Styczeń 2013



   Ostatni post pt.: Faworyci Miesiąca, zawitał u mnie na blogu w październiku. Postanowiłam, że czas na zmianę i będę teraz starała się pisać co miesiąc.

1. Ubranie. 

Moje szare kozaki na pewno zasługują być w tej kategorii na pierwszym miejscu. Bez nich na pewno nie przeżyłabym ostatnich dwóch tygodni. Szłam w nich do szkoły i potem zostawiałam je w locker'ze, bo dyrektor mówił, że w kozakach nie można chodzić w szkole. -,- 




2. Jedzenie. 




Mniam, mniam. W tym miesiącu w kategorii: Jedzenie króluje marokański, świeży, pomarańczowy sok! Gdy byliśmy na sylwestra w Maroku piłam go wszędzie. Mniam, mniam. 













3. Film/Książka/Serial. 

Film i książka: The Perks of Being a Wallflower (pl. Charlie). Film bardzo pozytywnie mnie zaskoczył- był na prawdę świetny! Już dawno takiego dobrego filmu nie widziałam! Książka jest jeszcze lepsza i, gdy byłam na ostatnich stronach żałowałam, że się kończy.

Najpierw widziałam film, a później dopiero odkryłam, że jest książka.

Przeczytajcie! A jak nie lubicie czytać zobaczcie film!!



4. Obsesja. 

Na szczęście w tym miesiącu nie miałam, żadnej obsesji. Niestety nie mogę nic napisać. 


5. Muzyka. 

Ostatnio ściągnęłam sobie nowy album Taylor Swift pt. ,,Red". Nigdy nie lubiłam jej utworów, no, ale coś sprawiło, że na moim Ipod'zie znalazł się jej nowy album. 

Ulubione piosenki z albumu: 

nr 1. State of Grace
nr 4. I knew you were trouble. 
nr 6. 22
nr 9. Stay Stay Stay  

16 komentarzy:

  1. Fajny pomysł z tymi faworytami ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę koniecznie przeczytać tę książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale świetny post!
    może też zrobię takie miesięczne podsumowania ale trochę z innej branży


    zapraszam serdecznie do mnie na rozdanie, takie mini:
    http://owiecccckowa-szafa.blogspot.com/2013/01/mini-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny pomysł na posta, zazdroszcze sylwestra w maroko ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nominowałam Cię do Liebster Blog Award!
    Więcej na moim blogu.
    http://jak-czarowac-i-nie-zwariowac.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. narobiłaś mi ochoty na pomarańczowy sok, ZGINIESZ! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie mam obowiązku zmieniania butów na szkole, można chodzić w kozakach, szpilkach itp. należy jedynie zmieniać w budynku warsztatów jak i na bloku WF.

    OdpowiedzUsuń
  8. mm mandarynki uwielbiam ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. soczek faworyt! :) no i wiadomo, że po egzaminie wezmę się za film :)
    mam problemy z blogiem, pracuje nad tym zdjęcia powinny już się wyświetlać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja wciąż nie zaopatrzyłam się w koazki ;D
    sok pomarańczowy towarzyszy mi w zasadzie non stop :p

    jeeej, wycieczka do Londynu! *.* też chcę :D

    OdpowiedzUsuń

Jeśli chcesz skomentować ten post, zachęcam do przeczytania go. Nie toleruje spamu, ani komentarzy w stylu: Ale jesteś śmieszna hihihiih. (itp.) Nie bawię się w obserwowanie za obserwowanie.

Dziękuję serdecznie za Twój komentarz ♥