czwartek, 7 lutego 2013

Pokolenie 'dzisiejszych' nastolatków!


Ten post na pewno nie będzie hejterowski.

  Jestem absolutnie przekonana, że ktoś (zapewnie starsza - 50+ - osoba) powiedziała Ci kiedyś, że pokolenie w, którym się urodziłeś jest nieszczęśliwe, bo używa FEJSBUKA/internetu/innych nieszczęsnych rzeczy. Jak to, że 'osoby w Twoim wieku' już nie potrafią się spotykać 'na dworze', bo wolą porozmawiać z wieloma ludźmi na FEJSBUKU. Mam nadzieję, że wiesz o co mi chodzi.



Odpowiedział bez emotki – Pewnie jest obrażony na mnie

  Oto właśnie stereotyp nastolatkadwudziestym pierwszym wieku. 

  Dobra, rozumiem. niektórzy sobie na to zasłużyli. Te ośmio-letnie dziewczynki z pierwszymi (mam nadzieje) telefonami chodzące w sklepie z rodzicem przyklejone do swoich drogich 'cudeniek' już nie mają przejrzystej przyszłości. 


Mamo, proszę... – Nie zabijaj mnie.

  Naprawdę boje się, co z tych dzieci wyrośnie. Może i nie jestem dobrym przykładem (bycia dzieckiem bardzo późnych lat '90), ale w wieku ośmiu lat nie miałam telefonu i spędzałam swój wolny czas bawiąc się pieskami albo grając w nogę na podwórku. Tak, tak śmiejcie się śmiejcie, Julka kiedyś (bardzo dawno temu!) grała w nogę BEZ przymusu. 
  Najgorsze jest to, że większość (jeśli nie wszyscy) dorośli od razu odwołują się do tego okropnego stereotypu.        Wyciągając telefon, aby odpowiedzieć na sms'a np. w sklepie zostaję obrzucona złymi spojrzeniami. To, że posiadam telefon nie oznacza, że go nadużywam <nie tak jak inni, ale nikogo nie hejtuję>. może troszkę.

  A na koniec, dzisiejsza lekcja Julki dla wszystkich małych, starych, chudych, grubych, miłych i niemiłych: Nie posądzajcie ludzi przez stereotypy! 
---------------------------------------------------------------------------------
Jak zwykle czekam na wasze opinię o tej sprawie! 


Widzę, że jesz 'punczka' przed komputerem! 

<Jezu, ale ja jestem śmieszna!>

Julełka 

22 komentarze:

  1. A ja dzisiaj nie jem pączków: O

    OdpowiedzUsuń
  2. zgadzam się, różnice między moim dzieciństwem, a dzieciństwem 'dzisiejszych' dzieci najczęściej widzę patrząc na dzieciaczki w podstawowce albo przeszkolu. za moich czasów było mi obojętne, co mam na sobie, biegałam w kucyku i byłam szczęśliwa, teraz już w tak młodym wieku ludzie mają parcie na 'firmówki'.

    OdpowiedzUsuń
  3. to zalezy od nastawienia, fb moze byc dobry ale nie moze zastapic realnego swiata ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. też mnie to przeraża! Chodzę do parku z psem i tam jest taka górka, za moich czasów było tam pełno dzieciaków teraz żadnego...wszyscy siedzą na necie :O

    OdpowiedzUsuń
  5. Teraz wgl. dzieci na dworze nie widzę. o.O
    Swoją pierwszą komórkę dostałam, jakieś 3 lata temu. Wcześniej nie była mi potrzebna. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się z notką ;D Masz rację ;D Bardzo lubię Twojego bloga wiesz? ;> ;D
    A co do zdjęć to napisz na gg :) 36815455 ;P
    dziękuję za komentarz :**

    OdpowiedzUsuń
  7. Na szczęście urodziłam się jeszcze w tych czasach kiedy spędzało się prawie cały dzień na dworze, ganiając za piłką, łapiąc motyle i bawiąc się zabawkami a nie komputerem:P Szkoda że tak się to zmieniło..pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. no z tym się zgodzę i wolałabym się urodzić w innych latach. Jak to moja pani wychowawczyni mówi " To wy będziecie kierować światem w przyszłości, i to wy zdecydujecie jaki on będzie" ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Denerwuje mnie jak ktoś myśli że się obraziłam, bo nie napisałam żadnej buźki.. takie czasy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy ja wiem czy te 8-latki są stracone ja też w wieku 8 lat miałem komórkę, co prawda szło nią zabić ale bateria trzymała ponad 2 tygodnie, obecnie mam 20 lat i nie jest zemną źle, chyba ... wszystko zależy jak dalej rodzice wychowają te dziewczynki

    OdpowiedzUsuń
  11. kurdeee, uwielbiam Twoje posty :D

    pozdrawiam i zapraszam do mnie :)
    coosmod.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. ja swój pierwszy telefon dostałam w wieku 13 lat, a nie w wieku 5 i cieszę się, że nie należę do tej elity ludzi uzależnionych od wszelakich nowinek technologicznych :P

    OdpowiedzUsuń
  13. poza tym ciekawe przemyslenia :) my mialysmy dziecinstwo, oni maja facebooka. ale z drugiej strony, my teraz tez nie potrafimy obejsc sie bez komorki i uwazamy, ze to, ze nasi rodzice kiedys spotykali sie w ten sposob, ze po prostu przychodzili do siebie i liczyli ze kogos zastana (ojej, zagmatwana skladnia)... yy w kazdym razie uwazamy to za prehistorie! a oni byli szczesliwi. my teraz tez. prawdopodobnie wiec dzieci fb i telefonow rowniez sa happy.

    OdpowiedzUsuń
  14. trochę w tym prawdy jest...

    co powiesz na wzajemną obserwację?:)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja też jestem z póxnych lat '90 ale nie miałam internetu aż do czwartej klasy podstawówki, a mój pierwszy telefon był cegłą, co by nie powiedzieć kafelkiem. szkoda trochę, że współczesne dzieci nie zakosztują tego zycia jakie my mieliśmy, bo zabawy na dworzu i wszystkie nasze przygody były naprawde cudowne i tego sie nie da opisać, no. nie wszyscy są tacy, ale większośc naprawde myśli tylko o lansie i o tym ,żeby mieć nowy model iPada. to tez jest kwestia wychowania, wszytsko zalezy od rodziców.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja chociaż jestem z 97r. to jestem przerżona. Kiedy ja miałam 6-10 lat to w ogole nie myślałam o komputerze. Skakałam jak pojebaniec z moimi genialnymi przyajciółmi po podwórku wymyślając coraz to nowsze czasem naprawdę durne zabawy. Teraz jak patrzę na mojego brata z 2005r. jest kompletnie inny, cały czas na komputerze gra, albo coś w tym stylu.. właśnie staram mu ostatno pokazać że jest coś lepszego od KOMPUTERA. sama też spędzam przy nim mniej czasu, .. przynajmniej lepiej się uczę, mam czas dla przyjaciół i w jakimś stopniu nie niszczę zdrowia :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobrze powiedziane. Osobiści chętnie przeniosłabym się do lat 90tych, za którymi bardzo mocno tęsknię.
    Ps. Obserwuję :) Jeśli i mnie chcesz troszkę poobserwować, zapraszam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli chcesz skomentować ten post, zachęcam do przeczytania go. Nie toleruje spamu, ani komentarzy w stylu: Ale jesteś śmieszna hihihiih. (itp.) Nie bawię się w obserwowanie za obserwowanie.

Dziękuję serdecznie za Twój komentarz ♥